Takie oto pytanie pojawiło się w jednej ze spraw. Teoretycznie odpowiedź jest prosta. Oczywiste, że podatek od czynności cywilnoprawnych powinna zapłacić spółka komandytowa przyjmując za podstawę wartość wniesionego do niej wkładu.

Z punktu widzenia jednak notariusza spisującego umowę spółki komandytowej odpowiedź wcale nie musi być jednak tak oczywista.

O co zatem chodzi z tym podatkiem od czynności cywilnoprawnych przy założeniu spółki komandytowej?

Otóż problem z jakim może się zetknąć spisując umowę spółki komandytowej wynika z faktu, że zgodnie z przepisami ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych w przypadku zawarcia umowy spółki komandytowej obowiązek podatkowy powstaje z chwilą dokonania czynności cywilnoprawnej (spisania umowy) i ciąży na wspólnikach spółki – ale tylko w przypadku umowy spółki cywilnej.

Natomiast w przypadku wszystkich innych rodzajów spółki podatek obciąża spółkę, której umowa jest zawierana.

Obowiązek zapłaty podatki obciąża oczywista podatnika, przy czym jeśli umowa jest spisywana przed notariuszem to notariusz jako płatnik winien obliczyć należny podatek, pobrać go oraz wpłacić na rachunek właściwego organu podatkowego.

Rejent nie będzie jednak miał możliwości pobrania podatku od samej spółki komandytowej, ponieważ jak stanowią przepisy Kodeksu spółek handlowych, spółka komandytowa podobnie jak inne spółki osobowe powstaje w dacie jej wpisu do rejestru przedsiębiorców KRS.

Skoro w dacie zawarcia umowy spółki komandytowej brak podatnika podatku od czynności cywilnoprawnych tj. istniejącej i wpisanej do KRS spółki komandytowej to kto powinien ów podatek faktycznie zapłacić?

Trzeba jeszcze wspomnieć, że zgodnie z przepisami podatkowymi notariusz jako płatnik zobowiązany jest uzależnić dokonanie czynności cywilnoprawnej od uprzedniego zapłacenia podatku. Zatem jeśli nie ma zapłaconego podatku to i nie będzie założonej spółki komandytowej.

Podmioty zobowiązane do zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych przy założeniu spółki komandytowej

Na całe szczęście przepisy Kodeksu spółek handlowych zawierają regulację zgodnie z którą:

„Osoby, które działały w imieniu spółki po jej zawiązaniu, a przed jej wpisem do rejestru, odpowiadają solidarnie (art. 109 § 2 k.s.h.)”.

Przepis ten stanowi zatem podstawę do obciążenia spółki komandytowej, a zasadniczo podmiotów spisujących jej umowę kwotą podatku od czynności cywilnoprawnych.

Tezę tę potwierdził także ostatnio NSA w wyroku z dnia 6.09.2017 r. sygn. II FSK 2136/15. Wskazał on, że:

„Z chwilą zawarcia umowy spółki komandytowej dokonuje się czynność cywilnoprawna, podlegająca opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Umowa ta tworzy więź obligacyjną między wspólnikami, którzy, na podstawie art. 109 § 2 ksh, działają i odpowiadają solidarnie w imieniu spółki po jej zawiązaniu , a przed jej wpisem do rejestru. Dokonanie czynności cywilnoprawnej w postaci zawarcia umowy spółki komandytowej, zgodnie z art. 1 ust. 1 lit. k. w zw. z art. 1 ust. 2 pkt 1 oraz art. 3 ust. 1 ustawy z dnia z dnia 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2010 r., Nr 101, poz. 649 ze zm.) konstytuuje obowiązek podatkowy w podatku od czynności cywilnoprawnych, obciążający osoby zawierające umowę, ponieważ, na podstawie art. 109 § 2 ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r., poz. 1030 ze zm.), działają one i odpowiadają solidarnie za spółkę po jej zawiązaniu, a przed jej wpisem do rejestru”.

Zatem niestety nie będzie tak, że będąc wspólnikiem nowozakładanej spółki komandytowej nie będziesz musiał zapłacić podatku od jej założenia.

***
Masz pytania związane z tematem artykułu, bądź potrzebujesz indywidualnej pomocy?
Napisz do mnie na adres m.gach@gm-legal.pl

***
Artykuł był dla Ciebie przydatny? Podziel się i udostępnij go innym za pomocą poniższych przycisków:

 

Do 31 grudnia 2017 r. dokonując gotówkowego podwyższenia kapitału zakładowego w spółkach kapitałowych mogłeś być pewien, że jako wnoszący wkład tego rodzaju nie zapłacisz podatku dochodowego. Wkłady pieniężne do spółek nie podlegały bowiem opodatkowaniu.

Podatek dochodowy po stronie wspólnika mógł się pojawić jedynie wówczas, jeśli nowe udziały były pokrywane wkładem niepieniężnym typu maszyny, urządzenia, znak towarowy, nieruchomości itp. Jeśli natomiast wnosiłeś do spółki kapitałowej wkład w postaci przedsiębiorstwa czy zorganizowanej części przedsiębiorstwa – to w takim przypadku nie pojawiał się ani podatek dochodowy ani też podatek VAT.

Co się zmieniło we wkładach pieniężnych do spółek

Zamieszanie wprowadziła zmiana przepisów od 1 stycznia 2018 r. Ustawodawca określając obowiązki podatkowe w podatkach dochodowych posłużył się następującym określeniem:

1. Przychodami, z zastrzeżeniem ust. 3 i 4 oraz art. 14, są w szczególności: 7) wartość wkładu określona w statucie lub umowie spółki, a w razie ich braku wartość wkładu określona w innym dokumencie o podobnym charakterze; jeżeli jednak wartość ta jest niższa od wartości rynkowej tego wkładu albo wartość wkładu nie została określona w statucie, umowie albo innym dokumencie o podobnym charakterze, przychodem jest wartość rynkowa takiego wkładu określona na dzień przeniesienia własności przedmiotu wkładu niepieniężnego; przepis art. 14 ust. 2 stosuje się odpowiednio (…)” (art. 12 ust. 1 pkt. 7 ustawy o CIT, art. 17 ust. 1 pkt. 9) ustawy o PIT).

Przepis wskazywał wprost, że przychód podatkowy po stronie wspólnika przystępującego do spółki lub zwiększającego udział w takim podmiocie powstaje w przypadku każdego rodzaju wkładu – skoro nie wskazano wprost, że chodzi tylko o wkłady niepieniężne.

W oparciu zatem o ten przepis, jeśli chciałbyś wnieść gotówkę do spółki to również i w tym przypadku byłbyś opodatkowany.

Ze zrozumiałych względów taka interpretacja jako sprzeczna z dotychczasową praktyką i całkowicie nieuzasadniona spotkała się ze sprzeciwem wszystkich zainteresowanych.

Ministerstwo natomiast tłumaczyło, że – pomimo takiego a nie innego brzmienia – przepis ten należy interpretować tak jak był interpretowany dotychczas, tj. że odnosi się tylko do przypadków pokrywania udziałów/akcji wkładami niepieniężnymi.

Wkłady pieniężne do spółek – interpretacja ogólna

Żeby wprowadzić porządek i choć częściowo naprawić błędy ustawodawcy, Minister Finansów zdecydował się na wydanie interpretacji ogólnej z dnia 1 marca 2018 r. (DD6.8201.1.2018).

W interpretacji tej Minister potwierdził, że podatek dochodowy wiązać się może tylko z wkładem niepieniężnym do spółki. Wkłady pieniężne do spółek i spółdzielni – opodatkowaniu – tak jak do tej pory nie podlegają.

Zatem jeśli zdecydujesz się na uzyskanie nowych udziałów w spółce i pokrycie ich wartości wkładem pieniężnym – nie będziesz w związku z tym zobowiązany do zapłaty podatku dochodowego.

Szkoda tylko, że coraz częściej trzeba „sztukować” przepisy, żeby znaczyły to co faktycznie mają znaczyć.

***
Masz pytania związane z tematem artykułu, bądź potrzebujesz indywidualnej pomocy?
Napisz do mnie na adres m.gach@gm-legal.pl

***
Artykuł był dla Ciebie przydatny? Podziel się i udostępnij go innym za pomocą poniższych przycisków:

Począwszy od 1 stycznia 2017 r, niektórzy podatnicy podatku dochodowego od osób prawnych mają możliwość skorzystania z preferencyjnej bo wynoszącej 15% stawki podatku CIT.

Kto może stosować preferencyjną 15% stawkę podatku CIT?

Niższą stawkę mogą stosować nowopowstałe podmioty podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób prawnych czyli najczęściej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki akcyjne czy też spółki komandytowo-akcyjne.

Oczywiście stawka ta obowiązuje w pierwszym roku ich działalności oraz w latach następnych o ile podmiot taki będzie spełniać wymogi tzw. małego podatnika.

Zatem jeśli w poprzednim roku podatkowym Twoja spółka uzyskała przychody ze sprzedaży (wraz z kwotą należnego podatku od towarów i usług) poniżej równowartości 1 200 000 euro – to jesteś „małym podatnikiem” i jako taki możesz skorzystać z preferencyjnej stawki podatku CIT.

Wyłączenia z preferencyjnej stawki podatku CIT

Niektóre nowopowstałe spółki nie mogą jednak skorzystać z obniżonej stawki CIT. Dotyczy to generalnie tych przypadków gdzie spółka została utworzona w ramach czynności restrukturyzacyjnych typu podział, połączenie czy przekształcenie z wyłączeniem jednakże przekształcenia spółki podlegającej opodatkowaniu podatkiem CIT w inną spółkę także podlegającą opodatkowaniu takim podatkiem.

Zaznaczyć należy także, że preferencyjna stawka podatku CIT nie ma zastosowania do:

Podatnika, który został utworzony: (…) przez osoby prawne, osoby fizyczne albo jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, które wniosły na poczet kapitału podatnika uprzednio prowadzone przez siebie przedsiębiorstwo, zorganizowaną część przedsiębiorstwa albo składniki majątku tego przedsiębiorstwa o wartości przekraczającej łącznie równowartość w złotych kwoty co najmniej 10 000 euro przeliczonej według średniego kursu euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski na pierwszy dzień roboczy października roku poprzedzającego rok podatkowy, w którym wniesiono te składniki majątku, w zaokrągleniu do 1000 zł, przy czym wartość tych składników oblicza się, stosując odpowiednio przepisy art. 14   (…)”. (art. 19 ust. 1a pkt. 3) ustawy o CIT.

Z przepisu tego wynika, że sam sposób pokrycia początkowego kapitału zakładowego w spółce – na etapie powstania tego podmiotu – decyduje o możliwości lub braku możliwości zastosowania preferencyjnej stawki podatku CIT.

Ważny moment powstania, zawiązania umowy spółki

Zatem jeśli pierwotny kapitał zakładowy Twojej spółki zostałby pokryty przez Ciebie przedsiębiorstwem lub zorganizowaną częścią przedsiębiorstwa lub wkładem niepieniężnym wchodzącym w skład przedsiębiorstwa przekraczającym równowartość 10.000 Euro, to spółka taka nie mogłaby korzystać z preferencyjnej stawki podatku CIT w roku założenia oraz w roku następnym.

Jeśli jednak postanowisz pokryć pierwotny kapitał zakładowy przy założeniu spółki wkładem pieniężnym, to późniejsze wkłady niepieniężne do takiego podmiotu nie będą w żadnym razie ograniczały stosowania przez Ciebie 15% stawki podatku CIT.

Przepis prawa wyłączający 15% podatek CIT odnosi się bowiem tylko do momentu powstania spółki i pierwotnego sposobu porycia jej kapitału zakładowego, a nie do późniejszych czynności związanych z podwyższeniem tego kapitału.

Potwierdzają to także interpretacje podatkowe: np. interpretacja Dyrektora KIS z dnia 30.01.2018 r. – Sygnatura: 0114-KDIP2-3.4010.364.2017.1.PS czy interpretacja dnia z 21 lipca 2017 r. o sygn. 0111-KDIB2-3.4010.28.2017.1. AZE czy z 26 lipca 2017 r. o sygn. 0111-KDIB 1-3.4010.87.2017.2.AL.

***

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ ARTYKUŁY

***
Masz pytania związane z tematem artykułu, bądź potrzebujesz indywidualnej pomocy?
Napisz do mnie na adres m.gach@gm-legal.pl

***
Artykuł był dla Ciebie przydatny? Podziel się i udostępnij go innym za pomocą poniższych przycisków:

Niejednokrotnie we wpisach na moim blogu pojawiał się temat tzw. nieodpłatnych świadczeń. Generalną zasadą w podatkach jest to, że jeśli dany podmiot dostaje coś za darmo to powinien od tego zapłacić podatek dochodowy. Dotyczy to także zawierania umów użyczenia jako umów nieodpłatnych. Czy takie same skutki ma użyczenie określonych składników majątkowych na rzecz spółki osobowej, czy też możliwe jest tutaj jakieś zwolnienie podatkowe?

Czy użyczenie na rzecz spółki osobowej jest opodatkowane?

Odpowiedź na to pytanie jest niestety taka, że niezależnie od tego byłby użyczającym i z czego na tej podstawie mogłaby korzystać Twoja spółka osobowa, wartość takiego świadczenia powinieneś u siebie opodatkować.

Interpretacja z dnia 14 lutego 2018 r.

Taki wniosek wynika m.in. także z interpretacji Dyrektora KIS sygn. 0115-KDIT3.4011.6.2018.1.PSZ.

Pytanie podatnika dotyczyło rodzinnej spółki komandytowej założonej przez Wnioskodawcę, jego ojca i matkę. Uzgodniono, że ojciec użyczy bez wynagrodzenia spółce na potrzeby jej działalności gospodarczej składniki jego majątku prywatnego. Tym samym spółka miałaby możliwość korzystania za darmo z własności jej wspólnika.

Argumentacja wnioskodawcy w temacie użyczenia na rzecz spółki osobowej  

Wnioskodawca wskazał, że w tej sytuacji spółka (a zasadniczo jej wspólnicy) nie powinni zapłacić podatku dochodowego, ponieważ z przepisów wynika, że wartość nieodpłatnych świadczeń (czyli także wynikających z  umowy użyczenia) uzyskanych od osób zaliczanych do I i II grupy podatkowej w rozumieniu podatku od spadków i darowizn jest wolna od podatku (art. 21 ust. 1 pkt. 125 ustawy o PIT).

Skoro zatem spółka osobowa jest spółką transparentną podatkową a przychody i koszty są rozpoznawane na poziomie wspólników a nie spółki, to użyczenie od ojca (zaliczanego do I grupy podatkowej) na rzecz syna – wspólnika czy żony – wspólniczki nie powinno podlegać żadnym podatkom.

A co na to organ podatkowy?

Niestety organ podatkowy stwierdził, że to spółka komandytowa jako odrębny podmiot prawa a nie syn lub żona – będzie stroną umowy użyczenia.

Tym samym przyjął, że:

Świadczenie to, mające konkretny wymiar finansowy, należy zatem przypisać spółce i przyjąć do ustalenia przychodu poszczególnych wspólników z tytułu udziału w tej spółce”.

Wniosek zatem z tego taki, że posiadając spółkę osobową nie możesz skorzystać z możliwości zwolnienia od opodatkowania nieodpłatnych świadczeń od osób najbliższych.

Jeśli jednak prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą, to możesz korzystać z tego przepisu.

***
Masz pytania związane z tematem artykułu, bądź potrzebujesz indywidualnej pomocy?
Napisz do mnie na adres m.gach@gm-legal.pl

***
Artykuł był dla Ciebie przydatny? Podziel się i udostępnij go innym za pomocą poniższych przycisków:

Aż trudno się powstrzymać, żeby nie zacytować tez jednego z ostatnich orzeczeń NSA (wyrok NSA z dnia 29.11.2017 r. sygn.. II FSK 3280/15):

„1.Wątpliwości powstające w procesie wykładni przepisów prawa podatkowego, których nie da się usunąć z zastosowaniem podstawowych metod wykładni, tj. językowej, systemowej lub celowościowej, uzasadniają odwołanie się do zasady in dubio pro tributario i przyjęcie takiego rozumienia interpretowanego przepisu prawa, które jest korzystne dla podatnika.

2.Za odwołaniem się do zasady in dubio pro tributario przemawia również sytuacja, kiedy podatnik dokonując samoobliczenia podatku, w tym także stosując zwolnienie podatkowe, kierował się aktualną w tym czasie praktyką organów podatkowych oraz orzecznictwem sądów administracyjnych”.

Ile to razy nie mając do tej pory indywidualnej interpretacji podatkowej stosowałeś określone rozwiązania podatkowe bo księgowość albo prawnicy powiedzieli Ci, że taka jest dominująca linia orzecznicza i sądów, i organów podatkowych?

Tylko co wtedy kiedy za jakiś czas okaże się, że linia orzecznicza zmieniła się w całkiem innym kierunku, a Ty nie masz żadnej interpretacji potwierdzającej słuszność Twojego poprzedniego stanowiska.

I co w takiej sytuacji w przypadku ewentualnego sporu sądowego?

W świetle zacytowanego wyroku sądowego możesz w szczególności powołać się na zasadę in dubio pro tributario. Trudno bowiem, żebyś w każdym możliwym przypadku wątpliwości interpretacyjnych występował o wydanie interpretacji indywidualnej dla potwierdzenia swojego stanowiska.

Powołany wyrok daje jeszcze jedną bardzo pożyteczną dla podatników wskazówkę. Otóż formalnie klauzula in dubio pro tributario weszła w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. NSA w uzasadnieniu  wyroku jasno jednak zaznaczył, że:

„Trzeba jednak wskazać, że przed tą datą zasada in dubio pro tributario była wywodzona z norm konstytucyjnych. W swym orzecznictwie sprzed 2016 r., Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zwracał uwagę, że regulacje podatkowe winny spełniać nie tylko wymogi właściwe dla standardu zwykłego (art. 2 Konstytucji), ale również wymogi właściwe dla standardu podwyższonego (art. 84 i art. 217 Konstytucji). Trybunał wskazywał, że zgodnie z wymogami konstytucyjnymi niejasnych regulacji podatkowych nie wolno interpretować na niekorzyść podatników, a w konsekwencji jeśli takie regulacje okazują się ostatecznie wieloznaczne, to zgodnie z zasadą in dubio pro tributario należy opowiedzieć się za rozwiązaniem uwzględniającym interes podmiotu obowiązanego do świadczeń podatkowych (zob. np.: wyrok TK z dnia 18 lipca 2013 r., sygn. SK 18/09; postanowienie TK z dnia 15 lipca 2015 r., sygn. SK 69/13; wyrok TK z dnia 29 lipca 2014 r., sygn. P 49/13 – dostępne w Internetowym Portalu Orzeczeń TK, http://ipo.trybunal.gov.pl)”.

Jak z tego wynika, zgodnie z treścią tego orzeczenia, na zasadę in dubio pro tributario możesz powołać się nie tylko w razie kłopotów podatkowych od 2016 r ale także za lata poprzednie.

Więcej o in dubio pro tributario pisałam w artykule pt. Co z zasadą in dubio pro tributario po 1 stycznia 2016 r.

***
Masz pytania związane z tematem artykułu, bądź potrzebujesz indywidualnej pomocy?
Napisz do mnie na adres m.gach@gm-legal.pl

***
Artykuł był dla Ciebie przydatny? Podziel się i udostępnij go innym za pomocą poniższych przycisków: