Definicja unikania opodatkowania i opinie zabezpieczające

W poprzednim wpisie była mowa o ponownym planowanym wprowadzeniu do Ordynacji Podatkowej klauzuli unikania opodatkowania (klauzuli obejścia prawa). Teraz czas przejść do nieco bardziej szczegółowych rozwiązań zaproponowanych przez Ministra Finansów.

Autor:Małgorzata Gach | Kategoria:Ordynacja podatkowa, | Data: . Tagi: , , ,

Otóż biorąc pod uwagę fakt, iż w przeszłości redakcja klauzuli unikania opodatkowania była przedmiotem negatywnej opinii ze strony Trybunału Konstytucyjnego, tym razem MF postanowił, że trzeba będzie stworzyć definicję pojęcia „unikanie opodatkowania”.

Zgodnie ze wskazaniami wynikającymi z założeń – definicja ta powinna zawierać określone elementy tj.:

  • a) dokonanie przez podatnika lub osoby działającej w jego imieniu i na jego rzecz, czynności prawnej lub powiązanego zespołu czynności prawnych,
  • b) korzyść podatkowa jako dominujący cel określonego ukształtowania czynności prawnej lub zespołu czynności prawnych,
  • c) sztuczność, nieadekwatność podjętej czynności w stosunku do osiągniętego w wyniku tej czynności efektu ekonomicznego.

Co bardziej istotne w założeniach projektu Ministerstwo stwierdziło ni mniej ni więcej, że

stosowanie klauzuli nie może być przedmiotem uznania administracyjnego.

Z tym ostatnim stwierdzeniem trudno się zgodzić, skoro to właśnie organy podatkowe będą oceniały co było decydującym celem podjęcia określonych czynności prawnych (czy cel podatkowy czy inny), one także będą ustalać „sztuczność’ czy „naturalność” działań prawnych podejmowanych przez podatnika.

Jako antidotum na niepewność podatników MF zamierza wprowadzić instytucję „opinii zabezpieczających”, ukształtowanych coś na wzór obecnych interpretacji indywidualnych. Teoretycznie opinia taka powinna dawać odpowiedź na to, czy transakcja planowana przez podatnika będzie prowadziła do unikania opodatkowania czy nie.

Ale lektura dalszych teorii MF w tym zakresie jest dość przytłaczająca. Otóż w pierwszym rzędzie, żeby dostać taką opinię podatnik zobligowany będzie do wyczerpującego opisu całej konstrukcji prawnej i wszystkich planowanych czynności, wskazania korzyści ekonomicznych i biznesowych uzasadniających planowane działania oraz w szczególności do załączenia całości dokumentacji w tym umów, jakie miałyby zostać zawarte przez strony. Organ podatkowy dla wyjaśnienia wątpliwości będzie mógł się nawet z podatnikiem umówić na spotkanie oraz oczywiście domagać się dalszych wyjaśnień.

Poza faktem, iż opinia taka kosztować będzie podatnika 25.000 zł (lub jeśli czynności miałyby być dokonywane z nierezydentami – 50.000 zł) i wydawać będzie ją wyłącznie Minister Finansów – to przewiduje się, że opinia taka powinna być udzielona w terminie 6 miesięcy od złożenia wniosku. Doliczając jeszcze tryb sądowy, może być i tak, że dopiero po kilku latach podatnik dowie się czy to co planował byłoby dopuszczalne czy też nie.

Pomijając już fakt zmiany w międzyczasie sytuacji, uwarunkowań ekonomicznych i celów biznesowych stron umowy, nie wiadomo czy po takim okresie ktoś w ogóle będzie już zainteresowany, żeby taką transakcję przeprowadzić. Spodziewać się zatem można, że podatnicy zmuszeni do tego okolicznościami (ale też nie oszukujmy się – kosztami opinii zabezpieczającej), rezygnować będą z jej uzyskania, skazując się jednak tym samym na długi okres niepewności co do podatkowej oceny skutków przeprowadzonych działań.

Polecane wpisy